Ku autonomii etyki. Uwagi metodologiczne
[Towards an autonomy of ethics. Methodological remarks]

Artykuł naukowy w czasopiśmie recenzowany

Czasopismo: ETHOS. KWARTALNIK INSTYTUTU JANA PAWŁA II KUL (ISSN: 0860-8024)
Rok wydania: 2016
Tom: 3(115)
Strony od-do: 247-261
Streszczenie: Na bazie metodologicznych rozróżnień Stanisława Kamińskiego w artykule bronię tezy, iż problem autonomii dyscypliny naukowej dotyczy nie jej autonomii instytucjonalnej, ale poznawczej. Ta ostatnia wymaga, by dana dyscyplina miała charakter przedmiotowy, a nie metaprzedmiotowy. Etyka w rozumieniu Tadeusza Stycznia ma taki właśnie charakter: ma własne dane empiryczne w postaci jednostkowych sądów o powinności moralnej, a sądy te ujmują fakt normatywny, tj. realnie istniejącą, obiektywną relację powinności między osobami. Uogólnienie tych sądów za pomocą operacji „wymienialności” pozwala sformułować ogólny sąd etyczny „osobie jako osobie od osoby jako osoby należna jest afirmacja” W sądzie tym T. Styczeń wyróżnia trzy wymiary: egzystencjalny (relacja ujęta w sądzie jest bytem), powinnościowy (że, to co należne to afirmacja) i słusznościowy (co jest należne jako realizacja afirmacji). Wyjaśnienie wymiaru egzystencjalnego należy do metafizyki. Natomiast etyka jest poznawczo autonomiczna w wymiarze powinnościowym, ponieważ jest oparta o własne dane, które uzyskują ostateczne wyjaśnienie w antropologii osobowego „ja”. Wymiar słusznościowy sądu – tj. uznanie co faktycznie jest afirmacją osoby – zależny jest z kolei od przyjętych antropologii i w tym aspekcie etyka jest poznawczo nieautonomiczna. Rozróżnienie wymiaru sądu etycznego, czy – jak zaproponowałam w niniejszym tekście – analityczne rozłożenie go na dwa sądy: „powinienem afirmować” i „afirmacja polega na czynie X”, nie rozwiązuje całkowicie problemu autonomii, bowiem wciąż trzeba się zmierzyć z kilkoma problemami. Po pierwsze, skoro zdaniem Stycznia etyka w aspekcie słusznościowym domaga się proprium, antropologia osobowego „ja”musi zostać poszerzona o dodatkowe tezy. Takie poszerzenie wyjaśnia istnienie rozbieżnych sądów słusznościowych. Jakie są źródła owych dodatkowych tez? I czy to znaczy, że prawdziwość sądu etycznego jest zapewniana jedynie na gruncie konkretnej „totalnej” antropologii? Drugi problem dotyczy zakresu bytów, które można „podstawiać” w sądzie etycznym. Styczeń koncentruje się na osobach, ale są racje przemawiające za włączeniem innych rodzajów bytów, np. rodziny, państwa, instytucji, w zakres obowiązywania moralnej powinności. Pojawia się wobec tego problem relacji sądów, np. „powinienem X wobec osoby” i „powinienem Y wobec uniwersytetu”. Te pierwsze są „danymi doświadczenia”; czy także te drugie?. Trzeci problem dotyczy rozważanego przez współczesną filozofię nauki uteoretycznienia obserwacji, obecności założeń tła w „obserwacji etycznej” pozwalającej ująć fakt normatywny w sądzie etycznym. Etyk staje przed alternatywą: albo musi pokazać, że obserwacja etyczna nie jest uteoretyczniona, albo też uznać jej uteoretycznienie i wskazać źródła założeń tła. Rozstrzygnięcia tych kwestii będą rzutować na rozumienie poznawczej autonomii etyki. Na zakończenie stawiam pytanie o autonomię jako wartość epistemiczną wobec postulatu badań inter- i transdyscyplinarnych.
Słowa kluczowe: Tadeusz Styczeń, autonomia etyki, sąd etyczny, powinność moralna, autonomia nauki jako wartość poznawcza
DOI: 10.12887/29-2016-3-115-15



Cytowanie w formacie Bibtex:
@article{1,
author = "Ewa Lekka-Kowalik",
title = "Ku autonomii etyki. Uwagi metodologiczne",
journal = "ETHOS. KWARTALNIK INSTYTUTU JANA PAWŁA II KUL",
year = "2016",
pages = "247-261"
}

Cytowanie w formacie APA:
Lekka-Kowalik, E. (2016). Ku autonomii etyki. Uwagi metodologiczne. ETHOS. KWARTALNIK INSTYTUTU JANA PAWŁA II KUL, 247-261.